Etui na telefon HR SplashBox

Cześć

Krotka recenzja obudowy na telefon którą ostatnio kupiłem, a która warta jest jak mi się wydaje kilku wydanych złotówek i kilku słów do napisania.

Powodów dla których zdecydowałem się jednak zrezygnować z urządzenia dedykowanego do navigacji, na rzecz użycia do tego celu jednak smartfona, choć byłem tego zdeklarowanym przeciwnikiem przytaczał nie będę – każdy może mieć inne. W każdym razie, kiedy już się zdecydowałem na takie rozwiązanie, zacząłem poszukiwania odpowiedniej obudowy, co zważywszy na rozmiary mojego telefonu i moje wymagania – łatwe nie było. Od razu odpadły wszelkiej maści „nibywodoodporne” produkty bardzo rozpowszechnione, bo widziałem niejednokrotnie jak się ludzie z tym męczą, z tym suwakiem, z dotykiem, z położeniem telefonu w środku, itd – nie chciałem tego. Zdecydowałem się na uchwyt renomowanej było nie było firmy HR, niestety DE, ale japończycy nic w tym temacie na naszym rynku do zaoferowania nie mają niestety :).
Tak czy inaczej tutaj strona producenta, jakby kogoś interesowało https://www.hr-grip….ahrradzubehoer/

Co dostajemy w zestawie? Na znanym portalu aukcyjnym mamy do wyboru dwie opcje – albo z mocowaniem na kierę, czyli duża średnica, albo z mocowaniem na lusterko – mała średnica uchwytu, z tym że ważne jest – uchwyt z dużą średnicą jest bardziej dedykowany do roweru, ponieważ nie posiada elastycznego ramienia do ustawienia sobie samej obudowy tak jak nam pasuje, a ten z małą średnicą takie ramię posiada. Ja wziąłem ten z małą średnicą i elestycznym ramieniem, bo Teresa posiada kierę z poprzeczką i na tą poprzeczkę zamontowałem uchwyt. Samo giętkie ramię jest bardzo twarde, wygniemy tak jak chcemy w ręku oczywiście, ale nie ma szans żeby cokolwiek nam się samo podczas jazdy pozmieniało czy powyginało – nie ma opcji. Samo mocowanie do kiery jest mocne i porządne, tworzywo z jakimiś rzekomo włóknami, ma być trudne do zniszczenia, zobaczymy czy i kiedy mi sie to uda. W komplecie dostajemy imbus do montażu, dostajemy uchwyt z ramieniem i dostajemy samą obudowę. Tak to mniej więcej wygląda

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

A tak wygląda samo połączenie uchwytu z obudową telefonu – w obudowie mamy otwory „uniwersalne”, bo możemy sobie teoretycznie dokupić na przykład inny uchwyt do roweru, inny do motocykla i przekładać telefon wraz z obudową. Ta „uniwersalność” otworów pozwala również na montaż w pionie i poziomie. Należy uważać jednak na jeden szczegół – różne uchwyty różnie się mocuje do tej obudowy, ten który mam mocuje się tylko naciskając dwa guziki w uchwycie, wkładamy obudowę i puszczamy guziki – jest zamontowane, sztywno i pewnie, nic nie przesuwamy, choć może nam się wydawać że powinniśmy :) Przesuwa się w uchwycie rowerowym, aż nastąpi „klik”

Dołączona grafika

Tak wygląda po otwarciu, w środku mamy dwie gąbki, w celu dobrania ilości miejsca do grubości telefonu – żeby nie latał w środku. Mamy uszczelkę miękką gumową po obwodzie, sama klapka jak i cała obudowa sprawia wrażenie bardzo solidnej i porządnej.

Dołączona grafika

Do dyspozycji mamy dwa rodzaje zaślepki – inną kiedy chcemy podłączyć kabel ładujący, inną jeśli nie chcemy. Ważne!!! Kabel ładujący podłącza się tak że najpierw podnosi się uszczelkę tę po obwodzie, wkładamy kabel i dopiero zakładamy uszczelkę na miejsce. Oczywiście uprzednio należy zmienić zaślepkę na odpowiednią.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

„Zapasowa” zaślepka nam nie zginie, montuje się ją w specjalnie do tego celu przeznaczone miejsce wewnątrz obudowy – trzeba przyznać że mają faszyści wszystko dopięte w tej kwestii…

Dołączona grafika

Uchwyt po montażu na moto, kilka opcji miałem, trzeba się przymierzyć, koniecznie w kasku, żeby docelowo zamontować tak, żeby nie zmieniać położenia łba kiedy chcemy rzucić okiem na navi

Dołączona grafika

Perspektywa trochę zakłamuje wielkość – chociaż moja nooooo jest wielka, ale ja mam wielki telefon :D

Podsumowując – pierwsze jazdy odbyte – 70 km w zasadzie only off, nawet bez drogi czasem, szybko, wolno, dziury, bruk, nawet gleba – bez zniszczeń, uchwyt trzyma mocno i pewnie, telefon w środku się nie przesuwa. Więc jeśli ktoś szuka porządnej obudowy i może wydać kilka groszy więcej, to polecam. Nie wiem co prawda jak będzie w ulewnym deszczu, ale mniemam że będzie ok, sądząc po jakości i spasowaniu całości.

Samo działanie lub nie telefonu bez fizycznego klawiszu wybudzenia na przednim panelu – to temat na osobną rozprawkę ;)

Pozdrawiam
Basior