Są takie miejsca….

 

Są takie miejsca, gdzie czujesz się jak król, płacąc za to jak żebrak… Dostajesz pokój jak hrabia, atłasy, jedwabie, skóra, dywany… Kąpiesz się w łazience większej niż Twoja własna, dostajesz do pokoju pyszny, wielki obiad, z zimnym piwem, chwilkę po północy, za cenę hot doga i coli na orlenie.

 

 

 

W tym samym miejscu na ziemi, dzień później, trochę kilometrów dalej, głębiej… Znajdujesz miejsce w zakolu rzeki, rozbijasz namiot, rozpalasz ogień, otwierasz konserwę i butelkę gorzałki… Słuchasz ciszy… Kładziesz się spać, śmierdzący jak odyniec, ale nikomu to nie przeszkadza, bo jedyny człowiek który jest w zasięgu węchu, śmierdzi podobnie.

 

 

Budzą cię ptaki i świerszcze. Rozdmuchujesz wczorajszy żar, dokładasz kilka patyków, gotujesz wodę, wsypujesz kawę. Smakuje dziwnie… Dymem, wiatrem, zdeptaną trawą, ziemią. Smakuje Ci średnio. Po czasie jednak okaże się, że nadal pamiętasz ten smak…

 

 

Kąpiesz się w mętnej jak kałuża górskiej rzece, wcześniej padało przez kilka dni, woda nie zdążyła się wyklarować… Jest mętna, zimna, dno kamieniste, ogólnie niespecjalnie…
Mimo to, siedzisz w niej po szyję i śmiejeszsię w głos. Nie wiesz dlaczego się śmiejesz. Ale po czasie pamiętasz to, tę euforię, pamiętasz tak samo jak smak tej kawy z przypalonej menażki…

Jest taki kraj. Nigdy tam nie jedź. Nigdy tego nie rób…

 

 

Bo już zawsze będziesz do niego tęsknił!

Żeby nie było że nie ostrzegałem…
Basior

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *